Wiosna pachnie mokrą trawą, dłuższymi spacerami i psami, które już od rana stoją pod drzwiami z miną: „No to co, człowieku, idziemy?”. I właśnie wtedy szczególnie ważna staje się odpowiednia energia dla psa. Bo choć dla nas szybki zastrzyk mocy kojarzy się z owsianką, bananem czy kawą, psi organizm działa zupełnie inaczej. Dla mięsożercy najlepszym paliwem jest tłuszcz zwierzęcy – naturalny, wartościowy i dobrze przyswajalny. To dlatego dobrze zbilansowana karma dla aktywnego psa powinna dostarczać nie tylko białka, ale także odpowiedniej ilości zdrowego tłuszczu.
PRAWDA czy FAŁSZ?
Fałsz. Psi organizm nie działa jak organizm maratończyka jedzącego makaron przed biegiem. Pies jako mięsożerca najlepiej pozyskuje energię właśnie z tłuszczu zwierzęcego. To on daje stabilną, długotrwałą moc bez nagłych skoków i spadków energii.
PRAWDA czy FAŁSZ?
Fałsz. Nadwaga bierze się przede wszystkim z nadmiaru kalorii i zbyt małej aktywności. Odpowiednio dobrany tłuszcz w psiej diecie może wspierać kondycję, mięśnie i wytrzymałość. Aktywny pies spala ogromne ilości energii – szczególnie podczas treningów czy wielogodzinnych spacerów.
PRAWDA czy FAŁSZ?
To zależy od rodzaju aktywności. Po intensywnym wysiłku organizm psa potrzebuje regeneracji, aminokwasów i energii do odbudowy mięśni. W praktyce oznacza to wartościowy, odżywczy posiłek, a nie symboliczny „listek sałaty dla sportowca”.
Każdy psiarz zna ten moment: pierwszy cieplejszy weekend i nagle zwykły spacer zamienia się w ekspedycję godną odkrywców Amazonii. Pies biegnie, węszy, skacze przez gałęzie, sprawdza każdy krzak i wraca do domu zadowolony jak turysta po all inclusive.
Ale cały ten ruch kosztuje energię.
Krótki spacer „na siku” to niewielki wydatek energetyczny. Organizm psa spokojnie korzysta wtedy z bieżących zasobów. Inaczej wygląda sytuacja podczas kilkugodzinnej wycieczki po lesie, górskiej trasy czy wspólnego biegania z opiekunem. Wtedy zapotrzebowanie rośnie bardzo szybko.
Małe psy, jak chihuahua czy yorki, spalają energię błyskawicznie – ich metabolizm działa niczym mały silnik na wysokich obrotach. Psy średnie, jak border collie, zużywają ogrom energii podczas pracy i aktywności umysłowej. Z kolei psie olbrzymy potrzebują stabilnego źródła mocy do utrzymania masy mięśniowej i wydolności.
Dlatego odpowiednia energia dla psa nie powinna pochodzić z przypadkowych „zapychaczy”, lecz z biologicznie dopasowanego pożywienia.
W świecie ludzi węglowodany często przedstawia się jako główne paliwo dla sportowców. U psów sytuacja wygląda inaczej. Psi organizm jest przystosowany do efektywnego wykorzystywania tłuszczu jako podstawowego źródła energii.
To właśnie dlatego dobrze skomponowany BARF działa jak wysokiej jakości paliwo premium. Organizm psa pobiera energię z tłuszczu zwierzęcego, a następnie magazynuje ją w sposób naturalny i wydajny. Dzięki temu pies ma siłę nie tylko na pierwszy sprint po piłkę, ale też na długotrwały wysiłek.
W praktyce oznacza to:
Właśnie dlatego tłuszcz w diecie psa nie jest „dodatkiem”, ale jednym z najważniejszych składników żywienia aktywnego czworonoga.
Wielu opiekunów aktywnych psów szuka rozwiązania, które będzie jednocześnie wygodne i zgodne z naturą mięsożercy. Dlatego coraz większą popularnością cieszą się gotowe mieszanki BARF o podwyższonej kaloryczności.
Dobrym przykładem jest karma MANK® wysokoenergetyczna, przygotowana z myślą o psach potrzebujących większej dawki energii – zarówno sportowcach, jak i psach bardzo aktywnych na co dzień.
Taka karma dla aktywnego psa sprawdza się szczególnie:
Firma produkująca karmę MANK® od lat towarzyszy psim sportowcom podczas zawodów i treningów. W środowisku flyballowym można usłyszeć żartobliwe hasło, że „napędza ich MANK®”. Coś w tym jest – bo dobrze odżywiony pies naprawdę czuje różnicę.
Po intensywnym wysiłku organizm psa rozpoczyna regenerację. Wtedy ogromne znaczenie ma wysokiej jakości białko pochodzenia zwierzęcego.
Surowe mięso dostarcza aminokwasów potrzebnych do odbudowy mięśni i wspiera szybszy powrót do formy. To szczególnie ważne u psów sportowych, które regularnie trenują agility, flyball, obedience czy bieganie z opiekunem.
Dobrze żywiony pies regeneruje się szybciej, ma lepszą wydolność i zwykle większą ochotę na kolejne aktywności. A każdy psiarz wie, że pies gotowy na kolejny spacer pół godziny po powrocie do domu to zupełnie normalne zjawisko.
Podczas aktywności pies traci nie tylko energię, ale także wodę. I tutaj dieta BARF znów ma sporą przewagę. Surowe mięso zawiera naturalną wilgoć, dzięki której organizm psa jest lepiej nawodniony niż przy żywieniu wyłącznie suchą karmą.
To szczególnie ważne podczas cieplejszych dni i długich aktywności terenowych. Odpowiednie nawodnienie wpływa na:
Dlatego aktywny pies powinien mieć zawsze dostęp do świeżej wody, ale warto też pamiętać, że samo pożywienie może wspierać prawidłowe nawodnienie organizmu.
Nie każdy aktywny pies potrzebuje ogromnej miski jedzenia. Czasem ważniejsza od objętości jest koncentracja składników odżywczych i kaloryczność posiłku.
Dla większych psów dobrym rozwiązaniem mogą być większe gramatury, takie jak karma 1kg, które pozwalają wygodnie testować różne warianty żywienia.
Aktywny pies nie potrzebuje „byle czego”. Potrzebuje paliwa dopasowanego do natury mięsożercy. A wtedy nawet zwykły spacer po osiedlu może wyglądać jak finał psich igrzysk olimpijskich.